Nic nie pozbawia nas sił równie skutecznie jak strach – B.A.Paris, Za zamkniętymi drzwiami

Poprzedni weekend spędziłam bardzo aktywnie. Na początku pojechałam na szkolenie z pracy, a potem od razu wstąpiłam do koleżanek mieszkających niedaleko. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że spotkam się z książką, która wywoła u mnie prawdziwą ekstazę czytelniczą. Od bardzo dawna nie przeczytałam książki, która wyzwoliłaby u mnie takie uczucia. A gdy dowiedziałam się, że planują zrobić na jej podstawie film to już wiedziałam – muszę na to pójść, choć czuję w kościach, że mi zepsują książkę. Ale pójdę.

B.A.Paris, Za zamkniętymi drzwiami, wyd. Albatros, s. 304

Grace i Jack tworzą parę idealną. Ona piękna, elegancka, idealna gospodyni, wiecznie zadowolona, wspierająca żona. Jack wzięty prawnik, bezkompromisowy na sali sądowej, dzielnie walczący o prawa molestowanych i bitych kobiet. I szaleńczo zakochany w swojej ślicznej żonie, dla której jest gotów na każde poświęcenie. Czy mógłby istnieć bardziej sielski obrazek? Zdecydowana większość znajomych zazdrości Jackowi i Grace tak udanego małżeństwa. Wydają się strasznie szczęśliwi. Nowa znajoma Grace jako jedyna nie wierzy w tę iluzję i zastanawia się, dlaczego Grace nigdy nie wychodzi z domu sama? Czy idealne małżeństwo może być tylko iluzją?

za zamkniętymi drzwiami

Świetni bohaterowie i wciągająca fabuła

Pierwsze na co zwróciłam uwagę w powieści to to, że wciągnęła mnie od pierwszej strony. Miałam z koleżankami jechać na zakupy i nie pojechałam. Bo czytałam. Uśmiechały się tylko pobłażliwie, bo mnie znają i wiedzą, że jak mnie coś wciągnie to na amen. Więc zostałam sama z książką, a one buszowały po sklepach. Wróciły po trzech godzinach. Ja nadal czytałam. Odłożyłam tylko na chwilę, poszłam do koleżanki do kuchni. Popatrzyłam co ona tam robi i już mnie ciągnęło z powrotem. Co ciekawe, fabuła nie jest jakaś szczególnie nowatorska i innowacyjna. Fakt, to już kiedyś gdzieś było. Nie wiem dlaczego, ale autorka potrafiła to, co już było, zmienić w coś, co przyciąga i nie pozwala odłożyć książki choćby na moment. Więc czytałam. Po godzinie był koniec. I smutek, że to wszystko.

Bohaterowie, zarówno ci pierwszoplanowi jak i drugoplanowi, byli rewelacyjni. Jedyne co bym poprawiła to postać Jacka, o którym tak naprawdę mało wiemy, a jest postacią kluczową dla powieści. Historia Grace jest jednocześnie smutna i fascynująca. Jej losy dobitnie pokazują jak bardzo kobieta, która walczy o swoją rodzinę, może być zdesperowana. Tak naprawdę czyny, do których  jesteśmy zdolni, ukazują się dopiero w sytuacjach ekstremalnych.

Przewidywalne zakończenie jednym z poważniejszych minusów

Zakończenie mnie nie zdziwiło, spodziewałam się go od samego początku. Jest to duży minus, ponieważ w tego typu literaturze wolałabym być zaskoczona. Nie umniejsza to jednak wartości ogólnej powieści – nadal uważam, że jest jedną z lepszych książek, jakie zdarzyło mi się w tym roku przeczytać i polecam każdemu, kto lubi thrillery z dreszczykiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *