Ludzie nie chcą poznać prawdy, po prostu wierzą w to, co im się podsuwa – Cela 7 Kerry Drewery

W ostatnim czasem czytałam sporo książek, które mówiły o nowym, innowacyjnym wymiarze sprawiedliwości – takim, w którym każdy z nas ma swój głos i może ocenić, czy dana osoba ma prawo żyć, czy nie. Za każdym razem, gdy czytam takie książki lub oglądam tego typu filmy zastanawia mnie, ile w ludziach jest zła, które uwidacznia się w momencie, gdy mamy możliwość decydowania o życiu drugiego człowieka.

cela 7

 

Cela nr 7 jako miejsce życia lub śmierci – decyduje rozwarstwione społeczeństwo

Kiedy zostaje zamordowany znany celebryta, który do tego był uznawany za najbardziej hojnego, uczciwego i serdecznego człowieka na świecie społeczeństwo głośno wyraża swój sprzeciw. Domaga się egzekucji nastolatki, Marthy Honeydaw, która przyznała się do zabicia mężczyzny. Dziewczyna staje się pożywką dla mediów i zajmuje miejsce w jednej z siedmiu cel śmierci. Ma 7 dni zanim społeczeństwo wyda na nią wyrok. Każdy człowiek w kraju ma możliwość zadecydowania, czy Martha jest winna, czy nie.  Publiczność reality show staje sę jej katem. Sprawa jest emocjonująca – po raz pierwszy w historii kraju w celu śmierci znajduje się dziecko. Czy to Marta pociągnęła za spust? Czy ludzie skażą ją na śmierć?

Smutna historia o poświęceniu, manipulacji i niesprawiedliwości systemu

Nie ma wątpliwości, że Cela 7 jest powieścią smutną – oto mamy nowy wymiar sprawiedliwości, w którym każdy, niezależnie od tego czy zna się na prawie czy nie, może kogoś skazać na śmierć. Nie ma znaczenia, czy są dowody. Nieważne są okoliczności łagodzące. Nie ma sędziów i prawników. Jest tylko cela, oskarżony i publiczność. Ciarki przechodzą, gdy się to czyta. Serio, gdy wyobraziłam sobie taką rzeczywistość, to zwyczajnie odechciało mi się żyć. Dlatego tez, między innymi, fabuła jest ciekawa i wciąga od pierwszej strony. Pokazuje ile w ludziach okrucieństwa i jak bardzo widzowie telewizyjnego show są zmanipulowani i pozbawieni jakichkolwiek uczuć i empatii. Dla nich liczy się rozrywka. Nie patrzą na to, że system jest niesprawiedliwy, że promuje ludzi bogatszych, których stać na to, aby oddać głos wiele razy. To jest nieważne. Show must go on.

powieść wielowątkowa z różną narracją

Cela 7 dotyka wielu wątków i problemów społecznych – opowiada o niesprawiedliwości społecznej, nierównościach społecznych, o miłości, poświęceniu, przyjaźni i odwadze. Pojawiają się także dwa typy narracji : pierwszoosobowa, czyli punkt widzenia Marthy, głównej bohaterki i trzecioosobowa – narracja innych postaci, występujących w książce, chcących pomóc nastolatce. Daje to duże urozmaicenie i pozwoli czytelnikowi na poznanie szerszej perspektywy. Jak dla mnie za to należy się autorce duży plus.

Pokazanie manipulacji za pomocą telewizyjnego show

Czytając Celę 7 miałam momentami wrażenie, że patrzę na dzisiejsze programy, które swoim formatem bardzo przypominają książkowy show pt. ,,Sprawiedliwością jest śmierć”. Prowadzący korzystają z wielu technik manipulacji, aby ogłupić społeczeństwo i wmówić mu, że takie a nie inne działanie jest słuszne. Nie ma szarości – wszystko jest czarno białe. Zapraszają do programu pseudoekspertów, podaje się dane, które z prawdą nie mają nic wspólnego, a dziennikarze zapominają, że nie powinni być w żaden sposób stronniczy. Ta rzeczywistość przypomina mi współczesne czasy – dlatego telewizor w moim domu jest najczęściej nieużywany i podejrzewam, że tak już zostanie.

Moja ocena Celi 7 K. Drewery

To dobra książka – napisana na dobrym poziomie, poruszające ważne tematy. Jeśli chodzi o fabułę, to powinna zainteresować zarówno młodszych czytelników, jak i tych nieco starszych. Nie mam się za bardzo do czego przyczepić, co mnie cieszy, ponieważ ostatnio nie miałam zbyt wielu okazji do wypowiedzenia takiego zdania. Z czystym sumieniem mogę ją polecić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *